Oprawa: Miękka
Liczba stron: 247
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 247
Rok wydania: 2011
Do książki można dokupić dwie talie:
Poznaj siebie oraz
Mandala Duszy.
Nieco o książce:
Książka jest bardzo interesująca i rzetelnie napisana.
Znajdziemy tu wszystko: historię kart, nazwiska ludzi którzy wywarli największy
wpływ na symbolikę kart, poświęcili na ich badanie lwią cześć życia, czasem
nawet „po latach studiów” pozamieniali pewne rzeczy czy uzupełnili. Poruszone jest
zagadnienie tarota
i psychologii, powiązanie „obrazków” z nieświadomością i archetypami (Jung).
i psychologii, powiązanie „obrazków” z nieświadomością i archetypami (Jung).
Z książki możemy się dowiedzieć, czym tak naprawdę jest
tarot, jakie jest jego powiązanie z
astrologią, numerologią (m.in. hermetyczne ujęcie teorii liczb, który zahacza o
geometrię i Pitagorasa).
Jest rozdział poświęcony kartom i kabalistycznemu drzewu życia.
Jest rozdział poświęcony kartom i kabalistycznemu drzewu życia.
Najważniejsza cześć książki poświęcana jest medytacji z
kartami. Według autora, tarot jest "metodą poszerzania własnej świadomości i rozwoju jaźni, który dokonuje się drogą medytacji" i "daje nam wgląd w nasze wnętrze".
W książce znajdziemy również opis podróży Wędrowca poprzez
poszczególne arkana. Dostajemy skrócony opis arkanów (skrótowy pasuje tu
doskonale, wszak o każdej z karta można by napisać osobną książkę, w zależności
od pytania czy osobistej sytuacji pytającego). Oddzielnie omówione są karty
dworskie.
Na deser mamy podane przykładowe rozkłady.
Moja opinia:
Książka jest mi tak bliska, jak tylko może być, cześć
zdań które czytałam, można odnaleźć u mnie na blogu. Książkę czytałam tak,
jakbym czytała swoją własną, to pierwsza, tak bliska memu sercu pozycja. Uważam
że każda osoba zajmująca się kartami powinna się z nią zapoznać, można ja potraktować jak podręcznik czy raczej przewodnik po świecie kart.
Każde zdanie to perełka. Bardzo żałuję, że nie zetknęłam się z nią wcześniej (do tego co pisze Pan Dariusz, musiałam dochodzić sama i zajęło mi to kilka lat).
Autor ma bardzo szeroką wiedzę z zakresu historii kart tarota, kabały, numerologii, dokładnie wyjaśnia dlaczego zmienił kolejność AW Cesarzowa-Cesarz-Papieżyca.
To książka absolutnie dla wszystkich!
Każde zdanie to perełka. Bardzo żałuję, że nie zetknęłam się z nią wcześniej (do tego co pisze Pan Dariusz, musiałam dochodzić sama i zajęło mi to kilka lat).
Autor ma bardzo szeroką wiedzę z zakresu historii kart tarota, kabały, numerologii, dokładnie wyjaśnia dlaczego zmienił kolejność AW Cesarzowa-Cesarz-Papieżyca.
To książka absolutnie dla wszystkich!
Plusy:
- Książka jest idealna dla początkujących, znajdziemy tu
podstawowe informacje z zakresu wiedzy o tarocie
- równie dobra dla zaawansowanych, porządkuje zgromadzoną
już wiedzę i ją pogłębia, jest napisane lekko, autor bardzo płynnie przechodzi z
tematu na temat- idealna dla wszystkich medytujących z kartami, krok po kroku opisuje przykładową medytację, pan Dariusz cytuje zdanie Jiddu Krishnamurti’ego "Medytacja jest jedną z największych, być może największą sztuką w życiu, której nie można się od nikogo nauczyć. Na tym polega jej piękno. Nie posiada ona żadnej techniki, nie wymaga więc autorytetu nauczyciela. Kiedy uczysz się o sobie samym, gdy obserwujesz swoje postępowanie (...), gdy jest eś czujny wobec siebie, ale bez oceniania, bez zadowolenia i niechęci, wtedy się zaczyna medytacja." TAK, tak, tak!
Podpisuję się pod zdaniem
rękami i nogami. To piękne zdanie mnie na tyle zaintrygowało,
że od razu kupiłam „Księgę życia” (unikat na allegro) i „Całkowicie inny sposób bycia” tegoż autora.
Do książki można dokupić dwie talie:
- Tarot Medytacyjny. Poznaj siebie.- Tarot Medytacyjny. Mandala Duszy.
Dostałam obydwie talie, natomiast rozpoczęłam medytacje z
talią Poznaj siebie
(nie chciałam korzystać z obu „na raz”, by nie „mieszać”
energii).
Już po kilku dniach mogłam z całą mocą stwierdzić, że Tarot
Medytacyjny Poznaj siebie,
to najlepsza talia z jaką mi przyszło pracować.
Ci którzy mnie znają, wiedzą że medytuję z kartami tarota. Robię to, by pojąć ich głębszy sens, by je zrozumieć i pogłębić wiedzę. Uważam, że każdy tarocista prędzej czy później powinien zacząć medytację z kartami, bo opisy kart z książek są zazwyczaj „suche”, lakoniczne i niewystarczające do własnych interpretacji rozkładów, one są pewną bazą i podstawą, warto je znać, ale warto też wyrobić sobie własne zdanie o kartach (poparte praktyką).
to najlepsza talia z jaką mi przyszło pracować.
Ci którzy mnie znają, wiedzą że medytuję z kartami tarota. Robię to, by pojąć ich głębszy sens, by je zrozumieć i pogłębić wiedzę. Uważam, że każdy tarocista prędzej czy później powinien zacząć medytację z kartami, bo opisy kart z książek są zazwyczaj „suche”, lakoniczne i niewystarczające do własnych interpretacji rozkładów, one są pewną bazą i podstawą, warto je znać, ale warto też wyrobić sobie własne zdanie o kartach (poparte praktyką).
Medytacja jest jednym ze sposobów na wyrobienie sobie właśnie takiego zdania, pozwala ona na dogłębną i
100% naszą analizę danej karty, ułatwia nam
poznanie siebie, pozwala nam poznać nasze myśli (które podczas tego
specyficznego stanu wypływają na światło dzienne).
Dla mnie osobiście medytacja, jest idealną
drogą prowadzącą do samorozwoju, samowiedzy, to stan pomiędzy świadomością a
nieświadomością z którego możemy czerpać pełnymi garściami, wystarczy się jedynie "wyciszyć". Medytacja nad kartami tarota, daje nam
osobisty klucz do ich zrozumienia.
W talii „Tarot Medytacyjny. Poznaj siebie” mamy i
prostotę symboli np. Koło Fortuny (co bardzo silnie działa na wyobraźnię-o
medytacji z Kołem z tej talii pisałam w tym poście), mamy klasyczne obrazy np.
2 Miecze czy Rydwan, Sprawiedliwość , jak nieco inne, równie ciekawe np. karty
dworskie.
Ta talia działa na naszą podświadomość i nieświadomość,
pobudza szare komórki do myślenia, jest
pełna soczystych, mocnych barw i niesamowitej energii . Do
części kart miałam własne skojarzenia, tak było w przypadku Królowej Mieczy.
Przedstawiono ją na tle mroźnej,
niebieskiej góry. Ja zmieniłabym tę górę na górę lodową (iceberg), bo tak mi
się kojarzy ta królowa (niewielka, widoczna cześć góry na zewnątrz – ludzie
oceniają ja jako zimną, oschłą, konkretną, ma zamrożone uczucia, chłodne
relacje) zaś nawet 90% jest pod
powierzchnią wody (bo ta królowa jest bardzo intuicyjna ma bogate życie
wewnętrzne, sny, może być tzw. Medium).
Królowa patrzy w prawo, jej myśli wybiegają w przyszłość.
Królowa patrzy w prawo, jej myśli wybiegają w przyszłość.
Pustelnik w towarzystwie kobry, kojarzy się z odosobnieniem szamańskim, inicjacją, samodzielnym zdobywaniem doświadczeń i świadomym narażaniem się na „problemy” czy pokusy, testowaniem siebie, nabywaniem mądrości w ciszy, z daleka od zgiełku świata.
Świat od razu skojarzył mi się z fraktalami
czy samowystarczalną komórką roślinną,
jak spojrzałam na
10 Kielichów to pierwsze co pomyślałam: dbajcie o siebie i miłość, bo jest krucha jak szkło,
jak bańka mydlana może pęknąć w każdej chwili.
jak spojrzałam na
10 Kielichów to pierwsze co pomyślałam: dbajcie o siebie i miłość, bo jest krucha jak szkło,
jak bańka mydlana może pęknąć w każdej chwili.
Urzekła mnie karta Moc na której jest
lew (tradycyjnie),
ale nie towarzyszy mu kobieta tyko prosty gest dłoni.
ale nie towarzyszy mu kobieta tyko prosty gest dłoni.
Cześć kart ma zmienioną nazwę np. Głupiec to
Wędrowiec,
Kapłanka to Papieżyca, Pustelnik to Eremita.
Talia jest przepiękna, zdecydowanie najbardziej poruszająca i energetyczna ze wszystkich moich dotychczasowych.
Kapłanka to Papieżyca, Pustelnik to Eremita.
Talia jest przepiękna, zdecydowanie najbardziej poruszająca i energetyczna ze wszystkich moich dotychczasowych.
Plusy
- talia działa na zmysły, zwiększa świadomość,
pobudza podświadomość- zrobiona z wielkim kunsztem i smakiem, doskonała gra kolorów, talia zachwyci oko, serce i duszę
- najlepsza talia medytacyjna z jaką pracowałam
- talia „budzi w nas” wewnętrzną mądrość
- nie jest tylko talią medytacyjną, doskonale sprawdza się jako talia „wróżbiarska”
- bardzo energetyczna
- ciężko mi pisać o pozytywach tej konkretnej talii, bo ona jest jednym wielkim pozytywem :)
podobnie jak książka
- kupując tę talię, należy od razu zaopatrzyć się w woreczek lub pudełeczko na karty,
talia jest zapakowana w tekturowe , błyszczące pudełko, ale jest tak ciasne, że ciężko wyjąć karty a jeszcze trudniej włożyć je z powrotem.
- autor umieścił ziemskich rodziców obok siebie (Cesarzowa, Cesarz) i duchowych obok siebie (Kapłanka, Kapłan), co nieco zmienia numerację
- karty mają nieco większy rozmiar (8/13), dosyć ciężko się tasują
Ocena książki 6/6
Ocena talii Poznaj siebie 6-/6(ten minusik za to, że wprowadziłabym kilka zmian w symbolice czy kolorach)
Za karty dziękuję :)







































