niedziela, 14 września 2014

5 Mieczy i Diabeł

Moje wczorajsze karty dnia, strach się bać ;)

Karty objawiły się jako bardzo ostry peeling z dodatkiem olejków eterycznych (mocno rozgrzewających skórę: cynamon, grejpfrut). Suma Sąd.

Sąd to wszelkie zabiegi oczyszczające, zabiegi złuszczające, dokopanie się do głębszych warstw naskórka, peeling ma właściwości odmładzające i ujędrniające. (karta może pokazać chirurgię plastyczną)

                                  5 Mieczy - było ostro, było tarcie



          Diabeł - sama to sobie zrobiłam, coś a'la autodestrukcja, skórę miałam mocno czerwoną

Sąd w kartach dnia pokazuje dbanie o skórę, kąpiel, prysznic, mycie, peeling, także wklepanie balsamu, masaż, drenaż limfatyczny.

Co więcej, niemal cały dzień spędziłam czytając o Sednie, poszczególne mity różnią się od siebie, przytaczam dwa najbardziej znane .

Sedna to arktyczna bogini morza, "Matka Morza", "Ta, Tam w Dole", "Ta, Która Nie Chce Męża".
Rządzi ludzkim przeznaczeniem, zsyła choroby i nieszczęścia, zsyła złą pogodę i głód. W nagrodę zaś daje obfitość pożywienia. (Uniwersalny leksykon bóstw)

To archetyp kobiety zdradzonej przez mężczyzn.

W micie przedstawiona jest jako śliczna dziewczyna, która miała bardzo nieszczęśliwe życie. Wychowana bez matki (ojciec jest wdowcem), w izolacji od świata, kontrolowana przez ojca, odrzucała zaloty kolejnych mężczyzn. Względami obdarzyła jedynie psa (mąż pierwszy) i ptaka (drugie małżeństwo). Obydwa małżeństwa kończą się źle.

W najbardziej znanym micie, Sedna, zwiedziona słodkimi słówkami i obietnicami drugiego męża, opuszcza krainę ojca i wędruje do Kraju Ptaków. Tam odkrywa kłamstwo ukochanego i cierpi. Na pomoc przybywa jej ojciec. Postanawia ją ratować i uciec z córką (męża nie ma w domu). Niestety, kiedy tylko odbijają od brzegu, na morzu wybucha burza. Ojciec by przebłagać "gniewne duchy morza" wyrzuca swą córkę za burtę, składa ją w ofierze i okalecza odcinając jej palce.

Archetyp Sedny mówi o odrzuceniu, gniewie, złości, poczuciu bezsilności, wskazuje na ból, okrucieństwo, porażkę, zło jakie spotyka nas w życiu.

.. ale, nasza strata (5 mieczy-odcięte palce Sedny) zadana przez osobę najbliższą-przez ojca (diabeł-egoizm, dbanie o siebie) powoduje, że "w bólu" rodzi się coś nowego (odcięte palce Sedny zmieniają się w zwierzęta morskie: foki, morsy - Sąd - morze zapełnia się życiem i daje "obfitość pożywienia").

W mniej znanym micie Sedna jest olbrzymką, jest niezwykle łakoma, uwielbia mięso. Jest niesfornym dzieckiem, ilekroć nadarza się okazja, to podkrada mięso. Pewnej nocy, przerażeni rodzice budzą się i odkrywają, że Sedna ogryza ich kończyny. Wywożą ją kajakiem i spychają do lodowatego morza, chcąc się jej jak najszybciej pozbyć. Sedna kurczowo chwyta się burty, ale ojciec siekierą pozbawia ją palców. Dopiero po wyłupieniu oka, córka tonie. Sedna staje się matką wszelkich stworzeń morskich, w swej niepohamowanej złości sieje zamęt, zsyła sztormy, nawałnice. (A. Cotterel)

Sedna ma również pozytywne przesłanie, mit mówi o tym, że aby zdobyć coś cennego, by odkryć bogactwo ukryte pod powierzchnią, by uleczyć głębokie rany (Sąd), trzeba zejść do podziemi (Diabeł) i zrobić coś, czego obawiamy się najbardziej (5 Mieczy). Trzeba coś stracić aby coś uzyskać. Strach nas czasem paraliżuje, zamraża, niszczy od środka, ale i wcześniej czy później spotkamy się z nieuniknionym Sąd (oliwa zawsze na wierzch wypływa).

Sedna jako Pani Morza jest jednocześnie błogosławiona i przeklęta. 

Obie karty mogą pokazać tkwienie w toksycznym związku, głębokie rany na naszej duszy, okaleczenie.

5 Mieczy brutalna strata, zdrada ze strony najbliższych, zabijanie "dziecka" w duszy człowieka
Diabeł niezdrowa fascynacja, coś co oczernia naszą duszę, niszczy nas i zżera od środka.

Walka (5 mieczy) może prowadzić do jeszcze większych strat i spustoszeń (diabeł), ale nic nie umiera - tylko transformuje suma Sąd, odradza się na nieco innych warunkach (choć poprzez bardzo bolesne doświadczenia 5mieczy+diabeł).

Sąd to katharsis, szok, uczucia są tak potężne że zmieniają nas na zawsze, naznaczają naszą duszę.

Sąd zawsze wydobywa na powierzchnię. To co "spychane", tabu, wcześniej czy później się upomni i wydostanie, Sąd to nagłe przebudzenie, otrzeźwienie, uzdrowienie. Już koniec z podporządkowaniem, to wielka rewolucja w naszym życiu. Jak po raz pierwszy zobaczyłam kartę Sąd, to byłam przekonana że ludzie na niej całe życie byli "zamknięci" w tych ciasnych ramach (grobach) i właśnie ktoś "ich otworzył", "odkorkował", pozwolił żyć na własnych warunkach. 

W karcie Sąd budzimy się do życia na nowym poziomie,  
to czas na głęboki oddech i wcielenie się w nową rolę.


niedziela, 24 sierpnia 2014

Ósemki w tarocie

Ósemki są związane z ruchem i czasem (jak szybko?)

8 Buław - ruch do przodu, reakcja (bez namysłu, spontaniczna), albo przyśpieszenie, niekiedy zaś opóźnienie (przy 4 miecze-ruch zahamowany) , to może być przełożenie w czasie (np. podanie innego terminu spotkania), to mogą być niespodzianki czy nieprzewidziane okoliczności, trzeba będzie zareagować dosyć szybko, coś pcha nas w jakimś kierunku, mamy kilka opcji do wyboru

8 kielichów - wycofanie (by coś przemyśleć i obrać dalszą drogę), pójście mniej uczęszczaną drogą, opóźnienie, pójście „naokoło” do celu lub zmiana celu ogólnie, coś pcha nas w jakimś kierunku, przed nami co najmniej dwie opcje

8 Mieczy - brak ruchu, zastój, zamrożenie, obawa przed jakimkolwiek ruchem, opór wobec zmian, blokada/przeszkoda niezależna od nas, ale i nasza niechęć do czegoś/do działania w konkretnym kierunku, nie chcemy pójść „dalej” coś nas trzyma w miejscu, boimy się, czujemy lęk

8 monet - ruch monotonny, powtarzalny, schematyczny (karta może pokazać sport, rehabilitację), opóźnienie w czasie (niekiedy przełożenie czegoś na inny termin), pokazuje zdeterminowane działanie, ukierunkowane na cel, dążenie do doskonałości i irytacja, gdy coś nie jest idealne lub idzie nie po naszej myśli

Ósemki:
- mogą wskazywać na karmę  z poprzedniego wcielenia (dług, poczucie obowiązku wobec kogoś/czegoś)
- mogą pokazać sinusoidę w obecnym życiu, huśtawkę, to ruch w górę i w dół
- mogą pokazać zachowanie, które 'powtarzamy' w pewnych okolicznościach, nasz nawyk np.
- problemy: konflikt, kłótnia, różnica zdań, głębokie rozczarowanie czymś/kimś, nawet trauma, agresja słowna jak i fizyczna czy przemoc, molestowanie  - ósemki pokazują  „bezwzględne życie” , coś na co nie zawsze mamy wpływ, ale zmuszeni jesteśmy do pewnej reakcji




W ósemkach „serce się wyrywa”, ale napotyka na przeszkody związane z czasem:
za szybko - 8 buław - wszystko zmienia się w mgnieniu oka/lawinowo, za szybko, człowiek nie zdąży się odpowiednio dostosować do zmian, może stracić grunt pod stopami, „poniesie go”
za wolno 8 mieczy - karma odwagi, przełamywania własnych lęków i blokad
8 kielichów - karma związków, za dużo sprzecznych emocji i sygnałów, rozterki emocjonalne, co robić? W którą stronę podążyć? 
8 monet - karma uczenia się,  nauka dokładności, rzetelność, czasem opóźnienia wynikające z tego, że ktoś chce to zrobić lepiej/inaczej, doskonali to co robi, za monotonnie bez ikry, zbyt wolno, to runda (tylko raz na jakiś czas pojawią się/zaistnieją odpowiednie okoliczności) 

W ósemkach największym problemem jest strata/utrata czegoś bo:
- zbyt pochopnie zareagowaliśmy - 8 buław
- w ogóle nie zareagowaliśmy - 8 mieczy
- utraciliśmy główny cel z oczu lub świadomie coś odrzuciliśmy - 8 kielichów
- bo czegoś nie dopracowaliśmy, robiliśmy „po łebkach”  lub nie poświęciliśmy swojego czasu na coś, zbagatelizowaliśmy - 8 monet

Ósemki to nieprzypadkowość .
Kiedy ósemka pojawia się w rozkładzie, mówi że przeznaczenie puka nam do drzwi.
Ósemka w rozkładzie może być przełomową kartą (Aż dwie bramy to ósemki).
8mki mówią o naszej komunikacji ze światem i relacji międzyludzkiej, wyznaczają mądre granice (asertywność).

                                           Sam wygląd cyfry 8 kojarzy się z :



Od ósemek nie można uciec, wcześniej czy później trzeba „przerobić te energie”
(w imię zasady: „co nas nie zabije to …”)

Energia liczby 8 to:
Pokonanie problemów, gotowość do sprostania wyzwaniom
Pokazanie związku przyczynowo-skutkowego
Dokończenie czegoś w tym życiu (trzeba określić na jakiej płaszczyźnie), ogólnie ósemki to zbieranie doświadczeń
Zrozumienie i zdolność współodczuwania
Odwaga by działać zgodnie ze swoim systemem wartości i światopoglądem, odwaga bycia sobą
Osiągnięcie równowagi (jak na górze, tak na dole, lustrzane odbicie ósemki)
Zachowanie umiaru lub dążenie do równowagi
Samowiedza i zaufanie
Walka z okolicznościami zewnętrznymi niezależnymi od nas, z ludzkimi ograniczeniami

Główny problem ósemek:
działać czy też nie, działać teraz czy jeszcze poczekać,
to niepewność, być może szansa przepadnie na zawsze lub szansa za jakiś czas powróci (odrodzenie - ósemka), ostatecznie: uczymy się na naszych błędach.
W ósemkach podejmujemy decyzję: angażować się czy też nie. Unikać jakiejś sytuacji czy tez realizować z pełną mocą.

Boisz się coś zrobić, obawiasz się konsekwencji (ósemka) - nie rób,
zrobisz - nie bój się, być może przełamanie strachu było Twoja karmą (Moc).


Ogólnie 8 to osoba, która nie zawsze jest otwarta emocjonalne ale jest studnią emocji,
Sytuacja - może się wydawać prosta, ale jest niezwykle skomplikowana.

Wskazówka: użyj mocy wewnętrznej, uwierz w siebie - w ósemkach może czaić się strach, wstyd, odrzucenie - najlepszym lekarstwem na negatywne uczucia to wypełnić Swe Życie życzliwością i miłością. Pozbyć się sztywności która nas ogranicza.
Bardzo często ósemka wskazuje na symbol „drzwi” - pozostawić otwarte, zamknięte, zamknąć na chwilę a potem otworzyć a może zamurować?

Zdrowie: ósemki narażone są na uszkodzenia ciała (poprzez nieostrożność lub zaniedbanie), wypadki, mogą wskazywać na konieczność zabiegu/operacji lub „wyleczenie czegoś” a dopiero podjęcie podstawowej terapii. Higiena, dieta, odpowiednia ćwiczenia, wskazany jest ruch połączony z suplementacją.

O czym warto pamiętać? Każda z ósemek ma bardzo różne znaczenie w zależności od pytania, rozkładu, obecnej sytuacji pytającego, ale maja coś wspólnego, stanowią wielkie wyzwanie w naszym życiu, to często gorzkie doświadczenia które nas czegoś uczą.

Kwintesencja: ósemki kryją w sobie wielką moc, każda ósemka to pewien katalizator, wydarzenia które się pojawią doświadczą nas, być może zetkną  z „trudnymi osobami”/nieszablonowymi.

Czy jesteśmy wytrwali i zdecydowani? Czy lękamy się i chowamy głowę w piasek?

Dla zmagających się z życiem - piosenka,
Bardziej kojarzy się z Głupcem, ale dla mnie osobiście również z energią 8:





poniedziałek, 14 lipca 2014

Karta dnia - Rycerz Buław


Rzadko piszę o kartach dnia. To bardzo subtelne energie, nie mają tak klasycznego/archetypowego znaczenia. Inaczej odczytujemy kartę na dzień, inaczej na tydzień/miesiąc/rok.

Dziś miałam Rycerza Buław. Oto mój dzień
Po obudzeniu: napisałam kilka zaległych emaili, powysyłałam zdjęcia. Zaraz po śniadaniu - telefon od brata (nota bene znak zodiaku baran-ognisty), za godzinę będzie w pobliżu i chce nas odwiedzić. Zgadzam się (rycerz b. często pokazuje więzy krwi, krewnych, ludzi którzy dobrze nam życzą).
Kończę rozmowę i zryw, ogarniamy szybko mieszkanie na tę niespodziewana choć zapowiedzianą wizytę, ledwo zdążyliśmy usiąść przychodzi brat.
Od progu brat bierze sprawy w swoje ręce (rycerz - lubi wydawać rozkazy, choć zazwyczaj jest podwykonawcą) i każe sobie przynieść miarkę, mamrocze pod nosem  i pełen entuzjazmu opowiada że niedawno kupił sobie taśmę led do kuchni i chce kupić dzieciom do pokoju. Zaczyna planować i mierzyć, w końcu nakazuje mi wyszukać przedłużacz a sam, zabiera dzieci i jadą kupić taśmy.
Dzieci są podekscytowane i szczęśliwe, będą wybrać kolory świateł. Brat zabiera je na przejażdżkę do pobliskiego sklepu z oświetleniem, jadą bez fotelików (pośpiech, brak rozwagi), na szczęście bardzo szybko wracają. Tymczasem ja szukam przedłużacza, cała spocona i w stresie, bo brat ma raptem 30min i musi iść do pracy. Wracają, ja w ostatniej chwili odnajduję ten nieszczęsny przedłużacz.
Okazuje się że niepotrzebnie, taśma led będzie "zmontowana" jutro (rycerze zazwyczaj pokazują proces, coś trwa, coś swój zenit dopiero osiągnie, to czas przygotowań do.. ). Brat wypada jak strzała, dzwoni telefon: mama (zodiakalny lew), za chwilę będzie u nas. Szybko szykuję się do jej przyjęcia, robię obiad, jakieś porządki. Nie posiedziała długo, kiedy wychodzi dzwoni dzwonek do drzwi - koleżanka Asi z piętra poniżej, właśnie  przyjechała do babci i odwiedza A. Bawią się raptem kilka chwil. Musimy iść do sklepu, zanim dochodzimy do sklepu zaliczamy 2 place zabaw. Wracamy do domu, posiłek i wraca J. - szybko decyzja, ma odwieść garnitur do pralni, oczywiście dzieci chcą towarzyszyć, jedziemy. W drodze powrotnej coś dziwnie "kołacze", oddajemy więc samochód do warsztatu i wracamy na piechotę. Niedługo czeka nas wakacyjny wyjazd i trzeba odpowiednio przygotować pojazd do drogi. Wieczorem, po kolacji w końcu siadam i zamiast się zrelaksować, tworzę plan podróży, czyli co, gdzie, kiedy - szukając fajnych miejsc "na mapie". Jako wisienka na torcie: szybki post (pisany na kolanie, dosłownie), może do północy zdążę :)

Podsumowując: bardzo aktywny dzień, ale pozytywny. Byłam gotowa do działania, reagowałam bez zbytniego zastanawiania się i byłam "na tak". Dzień dosyć niespokojny, ale sympatyczny, trochę nerwów było, myślę że spowodowanych pośpiechem i temperaturą (mega gorąco). Dzień pędził szybko, szybko zleciał, pędziłam z prądem i był bardzo intensywny, wymagał uwagi gdzieś "poza mną" (nie miałam czasu dla siebie). No i mój brat - dziś ewidentnie pokazał się w tej karcie - pełen inicjatywy, gotowy wszystko zrobić i to na już! Co jeszcze.. dobrze że nie planowałam nic wielkiego na ten dzień, w tym dniu nie da się planować i realizować, raczej należy iść na żywioł,  to do nas ktoś będzie pukał i nas zapraszał, coś proponował, gdzieś wyciągał. Trzeba było nadążyć za zmianami.


piątek, 4 lipca 2014

A gdyby tak stworzyć Exlibris Tarot?

 Dla wielbicieli czerni i bieli 
Poniżej moje typy kart
Exlibris Tarot

Głupiec



Mag
 Kapłanka

Cesarzowa


Cesarz

 Kapłan


Kochankowie
 Rydwan
 Moc

 Pustelnik

Koło Fortuny
Śmierć

Diabeł
Wieża

Gwiazda
Księżyc
 Słońce

Świat




czwartek, 3 lipca 2014

10 buław - moje spojrzenie

W pozytywie to obowiązek, poczucie obowiązku czy odpowiedzialności za
siebie i innych, za rodzinę lub zespół pracowników. To nadprogramowe
obowiązki czy nadgodziny, najczęściej brane dobrowolnie (z większą lub
mniejszą chęcią zgadzamy się na nie).

W negatywnie
karta może oznaczać brak asertywności (dosłownie inni nas
"zawalają" np. prośbami, zaś my nie potrafimy odmówić). To destrukcyjny wpływ innych na nas np. to nasz szef,  który wciąż dokłada nam kolejne obowiązki, nie pytając nas o zdanie, wszak do tej pory wywiązywaliśmy się najlepiej ze wszystkich.

To może być też niechęć do obowiązków, do wzięcia odpowiedzialności "na siebie", uciekanie od obowiązków, przy odpowiednich kartach to człowiek pasożyt.

Czasem karta pokazuje zaległości, coś się "nazbiera" a my będziemy musieli się z tym uporać, bo nikt tego za nas nie zrobi. To psi obowiązek.

Inne skrzywienie tej karty, to chęć bycia najlepszym, olbrzymia ambicja i branie na swe barki
więcej, narzucenie sobie dyscypliny, karta pokazuje bardzo ciężką pracę.

Karta może pokazać trudny i wyczerpujący czas przed nami, ale mówi też, że poprzez ciężką i systematyczną pracę możemy osiągnąć coś naprawdę wielkiego. To może być karta, która prowadzi do "rozliczenia się". Może mówić że nasz sukces staje się ciężarem. To karmiczna karta.



Osoba:
Bardzo ambitna (czasem nadmiernie ambitna) i honorowa (co obiecała, tego dotrzyma), pracowita, bardzo dojrzała jak na swój wiek, może być przeciążona obowiązkami, dąży do doskonałości (może mieć potrzebę uznania czy zabłyśnięcia w świecie). Ma bardzo silną wolę i jest uparta, chce przewodzić, być liderem, ma predyspozycje, ale często brak jaj woli walki (lub inaczej, walczy - ale czegoś jej brak, jest ograniczona w swoim działaniu). Człowiek wrażliwy, ale na zewnątrz nie zawsze daje to po sobie poznać, nie chce pomocy, bo  "przecież poradzi sobie sam", jest wytrzymały, bardzo wiele wymaga od siebie.

Karta pokazuje trudne rodziny, borykające się z problemami np. emocjonalnymi, finansowymi czy zdrowotnymi. Bardzo często to ktoś, kto na co dzień nie ma życia społecznego, w związku z natłokiem obowiązków - jest zbyt zajęty by bawić się czy wychodzić z przyjaciółmi. To może być osoba niewyluzowana, bardzo spięta (karta pokazuje sztywność karku np.).


W seksie
: ktoś lubi czuć ciężar na sobie. Niekiedy problemy seksualne.

Rada:
Bądź bardziej asertywny, wyznacz sobie osiągalne cele, czyli zasadę "nie wszystko na raz", ale nie obciążaj się zbytnio. Pamiętaj że najważniejsze jest Twoje zdrowie fizyczne i psychiczne.
Samodzielność jest niezbędna i ważna w tym świecie, ale bywają momenty że trzeba poprosić o pomoc lub zwyczajnie ją przyjąć, odciążyć się. Jeżeli niedawno wydarzyło się coś złego, nie obciążaj się winą, wina zawsze leży pośrodku. Czasem zaś karta mówi: nie rezygnuj zbyt szybko, jeszcze tylko trochę i wygrasz, zdobędziesz to o co walczysz. 

Wskazówka:
To co się dzieje, wydarzyło lub niebawem wydarzy się w Twoim życiu służy do Twojego samopoznania, poznania własnych granic: co możesz a czego nie. To bardzo karmiczna karta, ona zabiera "do krawędzi" i pokazuje prawdę o sobie samym.

Moja medytacja:
Droga krzyżowa.

wtorek, 27 maja 2014

4 kielichy w kartach tarota czyli Smutek Spełnionych Baśni lub okrutna egzystencja

Wielki smutek tkwi w tej karcie...
4 kielichy to zobojętnienie, "wszystko mi jedno", "rób co chcesz a mnie zostaw w spokoju", to niezdrowa energia, zatrucie, apatia, bierność w kontaktach, to ktoś kto czuje że nie pasuje do tego świata, ktoś bardzo zamknięty w sobie emocjonalnie (czwórka-granice, kielichy-emocje), odrzuca coś od siebie, coś kogoś drażni ale o tym nie mówi, czasem życie „go boli” tak bardzo że ktoś już nie chce żyć, kogoś „boli świat”, to zraniona dusza która nie chce pomocy, nie szuka jej lub ją odrzuca, zabrakło już sił na walkę.


Ktoś niby jest blisko, ale tak naprawdę jest „gdzieś indziej”, zamyśla się, jest nieobecny duchem, nie szuka nikogo i siedzi tak daleko że ciężko jest go odnaleźć. Ktoś chce uciec od czegoś.

Czasem to ktoś kto nie chce znać kogoś/czegoś i nie interesuje go przyszłość (zamyka się na przyszłość, zamyka sobie drzwi), nie zależy mu, to odgradzanie się i emocjonalny mur, barykada, ktoś odgradza się od świata ludzi bo np. dostrzega tylko ból, cierpienie, agresję, zło, to rozczarowanie emocjonalne drugim człowiekiem i światem, niekiedy poczucie pustki która zżera nam duszę, to zderzenie naszych wyobrażeń/pragnień (kielichy) z twarda i konkretną rzeczywistością (kanciasta czwórka) w Realu to może być sytuacja w której osoba ceni coś bardzo wysoko, zaś świat/społeczeństwo ceni to nisko-ta dysproporcja powoduje wycofanie się i schowanie do skorupy, to może być ktoś kto bardzo kontroluje (4) uczucia (kielichy)

Ta karta mówi, że nie było jednego kontentego traumatycznego wydarzenia, to raczej taka natura czy taki nastrój: smutny, niepocieszony, przygnębiony, markotny


Wrażliwa dusza, pełna blokad, nieśmiałości w sprawach uczuciowych, ktoś nieodporny na krytykę (chowa się do skorupy niczym ślimak), to człowiek któremu trudno pomoc z racji tego, że on niewiele mówi, nie uzewnętrznia emocji lub nie chce pomocy, karta może pokazać apatię a nawet depresję prowadzącą do samobójstwa (to było by takie samobójstwo które bardzo zaskakuje ludzi obok, nikt się tego nie spodziewał bo ten człowiek się „nie uzewnętrzniał”, nie było po nim widać jak jego dusza cierpi)


To jest różnica między kartą 4 kielichy a 5 kielichów, czwórka „chowa”, kontroluje, ukrywa, nie mówi zaś piątka uzewnętrznia, płacze, żali się, rozpacza - cały świat wie jak „jest źle” osobie która wypada w karcie 5 kielichów, zaś nikt tak naprawdę nie wie co siedzi człowiekowi w duszy w czwórce k. To karta bardzo zdradliwa, na powierzchni wszystko jest ok, ale dusza tego człowieka pali się żywym ogniem

Sytuacja: ktoś będzie chciał się wycofać lub wynegocjować, ktoś zniechęcony bo nie widzi dobrego rozwiązania w przyszłości, coś komuś nie pasuje i tego nie chce (czasem nawet nie wie dlaczego nie chce, po prostu czuje że nie chce), to może być stagnacja, rutyna, monotonia ale i znudzenie się

Sytuacja:  coś, co nie robi na nas wrażenia, nie wywołuje emocji, to często ktoś kogo chcemy uniknąć, nie chcemy mieć z nim do czynienia-gadać z kimś np. to ktoś kto byłby idealnym kandydatem czy liderem – ale to odrzuca, to niechęć do działania, odrzucanie tego co podane na tacy, to może być ktoś bardzo zagubiony – nie wie do końca czego chce i w jakim chce pójść kierunku, woli się usunąć z drogi, zniknąć


Postawa: albo „na nie”, albo obojętność, czwórka bardzo utrudnia cokolwiek, zatrzymuje w miejscu, dla niego „okazja” to niemal zawsze pusta obietnica, wszystko kończy się nie tak jak chciał/zamierzał/przypuszczał, ktoś przestaje w coś wierzyć, raz zraniony nie zaufa ponownie, ktoś apatyczny i bierny, woli żeby coś zostało tak jak jest bo „działając” może jeszcze bardziej zaszkodzić


Ignorancja w stosunku do uczuć, obniżenie nastroju, sparaliżowanie emocjonalne, depresja ale niekoniecznie widoczna na pierwszy rzut oka, wypada na zaburzenie zwane neurastenią, to niespełnienie emocjonalne ale ciężko coś w tej czwórce zmienić, ktoś może być tak zmęczony życiem, czuje pustkę w środku, wypalenie (ewentualnie rozdarcie pomiędzy tym czego pragnie a co można otrzymać, ideał zderza się z twardą rzeczywistością), czegoś brak choć niby wszystko jest  



Czasem to naturalny talent, dar którego ktoś nie wykorzystuje, czasami ktoś w tej karcie chce żeby ktoś/cos było mu obojętne bo teraz strasznie go porusza, ma przez to zmienne nastroje jest niepewny co ma robić, ewentualnie posiada dar dziwny, niechciany, to ktoś kto niekoniecznie daje sobie radę ze sobą i ze swoim życiem ale potrafi uzdrowić innych poprzez to co robi (co tworzy: to często karta artystów), czwórka kielichów nie działa bezpośrednio ale może być katalizatorem do działania dla innych


W tej karcie widzę bardzo bogate życie wewnętrzne i wielką wrażliwość, ponadprzeciętność, zdolność do refleksji nad życiem, głębokie myśli, kontemplację i medytację, skupianie się na swoim wnętrzu, rozważania, wycofanie ze świata i rozmyślanie, pisanie do szuflady i jednocześnie nieujawnianie informacji o sobie



Karta może pokazać bardzo niskie poczucie wartości, ktoś z czegoś rezygnuje bo uważa że nie zasłużył/nie podoła/nie należy mu się to itp. czasem takiej osobie wystarczy powiedzieć „potrzebuje cię” czy „nie znikaj z mojego życia”, „jesteś ważny dla mnie” „wpuść mnie do swojego świata” Lu po prostu „daj mi szansę”, daj nam szansę, spróbujmy. To zazwyczaj człowiek bardzo skromny.



Człowiek stłumiony, cichutki, mało go widać i słychać (niewidzialny, ukrywa się przez światem), nie prosi o wiele, on umarł za życia lub jakaś cząstka jego umarła, to karta „nie wezmę tego na barki, bo sobie nie poradzę”, to za dużo dla mnie, nie udźwignę, nie wezmę bo mi się nie należy, to karta „uśmiecham się i względnie funkcjonuję, ale moja dusza płacze”, w tej karcie pojawia się osoba która nie tak łatwo wpuści innych do świata swoich skomplikowanych emocji, to ktoś kto ma problem z wyrażaniem emocji


Uczucia:
Wyczerpanie uczuciowe, obojętność, drętwota, zmęczenie, brak reakcji na bodźce z zewnątrz, zatopienie w swoim świecie, czasem emocje "pod kontrolą" (czwórka). Unikanie pewnych sytuacji, spowolnienie w życiu emocjonalnym i uczuciowym. Czasem to apatia, zmęczenie życiem, klapki na oczach, początki depresji, autyzm, nie dostrzeganie piękna obok. To smutek emocjonalny ale taki spokojny, czasem karta wskazuje że coś co się dzieje nie ma znaczenia w naszym życiu lub straciło znaczenie. Czasem brak kogoś w czyimś życiu, ktoś jest nieobecny ciałem lub duchem (wtedy karta może pokazać tęsknotę). Karta również pokazuje rodziny, takie które już się trochę dorobiły, nauczyły się funkcjonować sprawnie we współczesnym świecie, wszystko co się tam dziej jest przewidywalne – choć nie zawsze nudne np. taka rodzina co weekend organizuje wyjazd – to monotonia, ale w inne miejsce . To czwórka, każda czwórka to pewne zakotwiczenie i niechęć do zmian, ktoś czuje się bezpiecznie tu gdzie jest i nie bardzo pragnie nowości. To niekiedy wielka pokusa, coś nowego wkracza w Zycie, nowe uczucie, ale ktoś jest bardzo niepewny czy ma wybrać znane 3 stojące przed nim kielichy, czy ten jeden który pojawił się znienacka.. a może on jest tylko złudzeniem?
Czasem to sytość, przesyt: zobacz ile już mam, po co mi więcej? 


Wydarzenia:
Pomoc której nie zauważamy lub pomoc której nie chcemy. Czasem to czyjś "foch" ktoś wyciąga rękę na zgodę a druga osoba jest jeszcze w takim stanie emocjonalnym, że nie chce tej zgody, odrzuca ją. Pozbywanie się czegoś. Odwołanie czegoś, zrezygnowanie (ze spotkania, z ustalonej operacji, z oferty pracy itp.). Zmiana zdania wynikająca zazwyczaj z przyczyn wewnętrznych, z niepewności , obawy przed nowym, ktoś jest niepewny siebie, myśli że nie podoła, nie sprawdzi się lub że to nie najlepszy czas na dany krok.


To niekiedy tęsknota za czymś co nigdy nie wróci, jest tylko w naszych myślach (zamykam oczy, wyobrażam sobie że ..)  Czasem zaś, to karta w której coś odeszło, zniknęło z naszego życia nagle, coś nam odebrano a my nie potrafimy sobie z tym poradzić. Straciliśmy okazję, choć ktoś wciąż bardzo kocha, to karta bardzo karmiczna.

Karma: droga samotnego serca, niezrozumienie przez świat, pragnienia wielkie ale z realizacją gorzej, to karta „świat mnie nie rozumie”, naprawdę smutna karta bo człowiek w niej jest zazwyczaj mocno utalentowany, ale nie wykorzystuje potencjału. To może być karmiczne podporządkowanie się prawom rządzących światem , podporządkowanie się wobec norm, zakazów, nakazów, powolne dążenie do spełnienia, w tej karcie należy uzbroić się w wielką cierpliwość – to największe wyzwanie, zrozumienie przyjdzie ale „z czasem”, to bardzo często pokusa dla małżeństw np. romans na boku i decyzja: zostawić rodzinę czy iść za głosem serca


Jakie choroby mi wypadły przy tej karcie: choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy, utrata apetytu, krwawienia np. z dziąseł czy z nosa, u kobiet obfite krwawienia miesiączkowe, drobne krwawienia w układzie pokarmowym.Wyczerpanie brak sił. Zatrzymanie wody w organizmie, przydadzą się leki czy zioła moczopędne.

Ta karta radzi by zrównoważyć działanie i pragnienia, należy być wytrwałym, skoncentrowanym, skupionym, to stan kontemplacji i medytacji, należy znaleźć radość wokół siebie, cieszyć się tym co się ma i nie myśleć o niebieskich migdałach czy gruszkach na wierzbie, bo wiele możemy stracić, należy dostrzec to co mamy tu i teraz, ewentualnie wyciągnąć dłoń do kogoś - choćby nie  wiadomo co było dalej, trzeba spróbować. Należy doceniać drobiazgi, drobne gesty, małe rzeczy - w tym tkwi wielka sztuka życia.

Seksualnie, tu ciekawostka: karta wypada na ludzi którzy czuje się źle gdy inni ich pragną czy pożądają, zamiast mieć powód do radości czy dumy ktoś paradoksalnie się zasmuca, to ktoś niezwykle wrażliwy i zmysłowy ale zahamowany

zaś niekiedy, to może być ktoś, kto ma wesołe i kolorowe życie ale pociąga go to, co szare i smutne, tęskni jeszcze za czymś, za odmianą...