niedziela, 26 maja 2013

Śmierć kliniczna i doświadczenia bliskie śmierci w kartach tarota - moje spojrzenie


śmierć kliniczna 2 karty, które wypadają mi najczęściej to:

8 kielichów – karta również pokazuje szamańskie podróże, zdolność do chwilowego „oderwania się” od rzeczywistego świata, wycieczki w nieznane, to bardzo często "nie zamykanie sobie furtki", odejście z możliwością powrotu


                                                       Anna K. Tarot 8 Kielichów




oraz Król Kielichów

 



król ten wypadł mi kiedyś na "poświęcenie się" w imię „czegoś” jak Jezus, który umarł za nasze grzechy, ale zmartwychwstał dnia trzeciego, karta wypada na spowiedź i ostatnie namaszczenie (sakramenty), pokazuje osobę zwaną " truly believer ", kapelana, wielkiego nauczyciela. 
To człowiek, który przychodzi na świat "w imię miłości", jest „głęboko duchowy” i może jedną nogą "żyć  w innym świecie”. Nazywam go storyteller, bo w tej karcie wypadają ludzie, którzy mają swoją filozofię i tworzą swoją prawdę, swe historie pięknie ubierają  w słowa i przekazuję je innym (na co dzień to może być ojciec, który wspaniale opowiada dzieciom baśnie) . Ma zdolności uzdrawiające  duszę i ciało.  Karta pokazuje osoby, które bardzo kochają dzieci, traktują je bardzo poważnie (Korczak np).





doświadczenie bliskie śmierci - też Wisielec - tu dosłownie, życie "zawiśnie na włosku", też ktoś, kto doświadcza czegoś „trudnego” z w swoim życiu





czasem Moc As Mieczy Wieża – staniemy  "oko w oko" z czymś groźnym dla życia





i tu bardzo osobiście i eksperymentalnie: co mnie czeka po życiu?
3 buław Głupiec As Kielichów - suma Umiarkowanie ;)

Ciekawe karty .. Głupiec koło asa kielichów, kojarzy mi się z ponownym narodzeniem, ale w zupełnie nowej roli, koniec cyklu w tym życiu, zupełnie nowy początek w następnym   ..

sam Głupiec ma numer 0 co też jest bardzo wymowne, 0 kojarzy się z jajem, łonem matki, absolutem, to duch eteru (na drzewie życia) ,  zero przypomina koło, koniec i początek, ouroboros, nowy cykl życia, to dusza która ponownie wciela się w ciało, to chyba najbardziej kontrowersyjna karta, do dziś trwają spory nad jej interpretacją, czasem ma numer 0 czasem 22, karta Głupca kryje  w sobie największą tajemnicę, mi osobiście kojarzy mi się z płodem, nowym życiem „w macicy”  a as kielichów – z narodzinami ;) Wierny przyjaciel pies, to dobra zaprzyjaźniona dusza, która nam będzie towarzyszyć i „kąsać  w łydkę”, gdy będziemy zbliżać się do krawędzi. Dla mnie osobiście Głupiec to karma, w której ktoś się już „napracował” i przerobił cały cykl a teraz (pomimo że nie musi) zaczyna od nowa, to nasz wolny i nienarzucony wybór – dusza chce iść do przodu, uczyć się nowych rzeczy, doświadczać…

 Tarot Initiary Golden Dawn Głupiec




3 Buław - buławy - będzie światło :) trójka – karta brama Δ
Trójki bardzo często pokazują „spotkanie” być może ktoś mnie powita, statki na horyzoncie (statki mogą oznaczać „komitet powitalny” w postaci dusz bliskich mi osób które znałam za życia lub są mi z jakiegoś powodu bliskie)

 Hanson Roberts Tarot


Sama karta również ciekawa, zaznaczony żywioł wody (złota zatoka), woda – to umowna granica, ona łączy (obydwa lądy), ale też dzieli – trzeba się przez nią „przeprawić” i dostać na drugi brzeg.

3 Buław nazywana jest kartę podróży, to voyager, karta pokazuje mi świat astralny, zawsze jak ja pytam: „co mi się przyśni”, to nie są zwykłe sny, to świadome i kontrolowane sny – przebudzenie świadomości we śnie, to nowa przestrzeń która roztacza się przed nami .. a może powrót do „prawdziwego domu”? wszak następna karta to 4 buław – czyli świętowanie w gronie najbliższych i radość.
Być może to nowe życie? U Crowleya to Słońce w baranie, moment kiedy świat budzi  się do życia.

3 buław obok Głupca i asa może mówić: nie ma końca, śmierć to dopiero początek, co więcej wygląda to na zupełnie nowe, pierwsze wcielenie, zupełnie odmienne od tego, co to tego czasu przeszłam, nowa dla mnie rola, być może coś związanego z emocjami, przelewaniem na papier emocji? 

As Kielichów Tarot 78 Drzwi
 

Żywioły ogień (duch, wola) powietrze (eter) i woda – brak tu żywiołu ziemi .. 
ukorzeniania i namacalności

Suma Umiarkowanie - nic na świecie nie ginie..  
panta rhei kai ouden menei jak pisał Heraklit, byt nie ginie i nie powstaje - tyko zmienia się, wszyscy jesteśmy złączeni w wielkim kręgu życia:)


piątek, 24 maja 2013

Przesąd? Zjawiska paranormalne w Biblii i literaturze staroskandynawskiej - recenzja



Tytuł: Przesąd? Zjawiska paranormalne w Biblii i literaturze staroskandynawskiej
Autor: Nils Bjorn Kvastad
Stron: 336
Wydawnictwo: Akasha
Książka którą uprosiłam, na której mi bardzo zależało :) Dlatego idzie na pierwszy ogień…

„Przesąd? Zjawiska paranormalne ..” czyta się szybko łatwo, przyjemnie i 
z niekłamanym zaciekawieniem.


Książka wprowadza  czytelnika w świat Biblii i sag staroskandynawskich a porusza zagadnienie szeroko definiowanych zjawisk paranormalnych, które występują licznie w obydwu tekstach źródłowych.

(tu mała uwaga, autor nie „podważa” teksów z których korzysta, on je interpretuje, jako że na „co dzień” jest nauczycielem akademickim, podchodzi do tekstów w sposób naukowy, godny badacza, nie „nad interpretuje” zjawisk, jak co poniektóre osoby, które w "zaciekach na ścianie" potrafią dostrzec twarz Boga).

Książka rozpoczyna się rewelacyjnym wstępem samego autora, który jest doskonałym wprowadzeniem do tematu. 

Wstęp powinien przeczytać każdy człowiek "myślący", który stoi twardo na ziemi a jednocześnie nie „zamyka się” na dziwne, ponadnaturalne zjawiska, jakie zdarzają się wokół nas, nie szufladkuje, nie osądza i ma „otwarty umysł”.

Czym jest przesąd? Tak naprawdę nie ma jednorodnej definicji, jedna z nich mówi, że to „wiara w związki przyczynowo-skutkowe, które nie mają racjonalnego wytłumaczenia”; to przekonanie, którego nie sposób „dowieść”.

Czym są zjawiska paranormalne? Dla autora to zjawiska, które „budzą zdumienie”, książka traktuje o czarostwie, prekognicji, telepatii, aniołach, jasnowidzeniu, szamanizmie, uzdrawianiu, snach, runach, magii słowa, reinkarnacji itp.

Książka otwiera oczy na dziwne zjawiska jakie są poruszane w tekstach źródłowych, sprawia, że chce się wiedzieć więcej - na pewne tematy naprowadza.. pewne wątki (szczególnie dotyczące kultury skandynawskiej, sag i poematów), były dla mnie nowością i z przyjemnością się z nimi zapoznałam np. czy słyszeliście o takich terminach jak: seid, cymbrowie, fylgijes, petroglify, vardøger ?

Zastanawiające było dla mnie, dlaczego autor porównuje Biblię i sagi? Wydają się być tak odległe „kulturowo” – mam wrażenie, że autor zrobił to celowo, podkreślił że zjawiska paranormalne zdarzały się od wieków (mają znaczenie historyczne), zdarzają się w każdej religii (chrześcijańska, pogańska), niezależnie od wykształcenia, światopoglądu, kultury, płci człowieka.


W sagach i Biblii pełno jest takich zjawisk, niestety „większość badaczy Biblii to teologowie a oni pomijają zjawiska paranormalne” – autor pokazuje, że one w tekstach są.   
Biblia jest pełna niezwykłych wydarzeń, magów, proroków, cudów, uzdrowień .. podobnie jak sagi i poematy.


Bardzo podoba mi się zdanie autora: „Chcemy znaleźć argumenty za i przeciwko jakiemuś stwierdzeniu. Następnie ważymy je i wyciągamy wnioski. Nie zrywamy wszystkich więzów jakie łączą nas z rozumem, jak to czynią niektórzy okultyści zanim wzlecą w siną dal, w której unoszą się wprawnie zawieszeni w powietrzu, w bezpiecznej odległości od wszelkich dających się zweryfikować faktów.” Po czym pisze „lepiej jest zbadać sprawę bez żadnych wniosków, niż decydować o niej bez jej zbadania”.  
Słowa zdają się być napisane lekko, trochę z ironią i szczerze. Autor przekonuje, by na każdy temat (włącznie ze zjawiskami paranormalnymi) wyrobić sobie zdanie i nie bać się mówić otwarcie o swych doświadczeniach i w końcu określić „stronę”, trochę ironizuje pisząc że „tylko filozofowie, po trzech tysiącach lat rozmyślań i spekulacji, nie zgodzili się jeszcze w żadnej kwestii”.  
Trudno nie przyznać mu racji...

Dla kogo książka:

Dla ludzi ciekawskich i chłonnych wiedzy, dla kultoro i etnomaniaków interesujących się antropologią, badaniem tekstów źródłowych, porównywaniem, dla kochających ciekawostki i przede wszystkim – dla ludzi bez uprzedzeń, którzy patrzą na świat szeroko otwartymi oczami i nie zadowalają się „wiedzą z jednej książki” – chcą wiedzieć więcej, mają w sobie tyle pokory, że "nie zamykają się na tamten świat" i na zjawiska, których jeszcze teraz nauka nie wyjaśniła.


Książka nie dla ignorantów i sceptyków. Także nie dla fanów Biblii, w tekście (co prawda rzadko, ale..) można odnaleźć osobiste przekonania autora co do wyższości Starszych, którzy rzadko coś darowali nad religią chrześcijańską o której pisze: ”Sagi powstały w czasie, kiedy wiara w Asów i chrześcijaństwo koegzystowały i mieszały się ze sobą, często w jednym i tym samym człowieku. Ale chrześcijanie z uporem podgryzali starą wiarę w przeciwieństwie do wyznawców Odyna, których uodpornione systemy były zbyt słabe, żeby dać sobie radę z religijną infekcją przychodzącą z południa.” Także nie dla tych, co chcą mieć odpowiedź podaną "na tacy".


A przede wszystkim książka jest dla ludzi, którym choć raz w życiu, wydarzyło się coś, czego do tej pory wyjaśnić nie potrafią w żaden racjonalny sposób.


Autorem książki jest Nils Bjorn Kvastad (urodzony w 1938 w Norwegii) filozof, wykładowca języka norweskiego na kilku uniwersytetach, zajmuje się mitologią, badaniem zjawisk paranormanych, jest członkiem Komitetu Badań Norweskiego Towarzystwa Parapsychologivcznego oraz IANDS – międzynarodowego towarzystwa badań bliskości śmierci.

Dlaczego zainteresowałam się tą konkretną pozycją?

Współczesny człowiek twardo stąpa po ziemi, nie wierzy w zjawiska nadprzyrodzone magię czy przesądy. Mówi „pokaż mi a uwierzę”, „udowodnij mi a uwierzę” czy - „uwierzę - jak zobaczę”.

We współczesnym świecie nikt nie chce „gonić za króliczkiem. Największym problemem przebadania zjawisk niewyjaśnionych, paranormalnych jest wąskie grono osób, którym owe zdarzenia się przytrafiają a także nieregularność zjawisk, one nawet jak się zdarzają, to są nieuchwytne, pojawiają się i znikają niezależnie od nas, czasem to brak namacalnych dowodów (jak dowieść że miało się "świadomy sen"??), brak „narzędzi” którymi można owe zjawiska przebadać, niechęć do finansowania dziedziny, która jest „palcem na wodzie pisana”. 

Zaś faktem jest, że zjawiska ponadnaturalne, zdarzają się częściej, niż można by przypuszczać, tyle że są zepchnięte na margines, co więcej, większość ludzi się do nich nie przyznaje, z obawy że zostaną potraktowani niepoważnie lub zostaną uznani za wariatów.

Autor wyraźnie zaznacza (z czym zgadzam się w 100%), że badając tę dziedzinę, można „łatwo zejść na manowce”. Kvastad uważa, że każde zagadnienie dotyczące zjawisk paranormalnych, należy potraktować indywidualnie i wziąć je „pod lupę”, co więcej pisze, że wiedza znana nam teraz, może być nieaktualna za jakiś czas i że prawdziwy „badacz” niczego nie bierze na tzw. „wiarę” – jest sceptykiem (do pewnego stopnia), ale też żadnej teorii nie odrzuca (póki nie zostanie udowodniona).

Zahacza o problem oszustw, których  w tej dziedzinie nie brakuje (pisze o sekcie, która po kilku kursach „uodparnia” na promieniowanie radioaktywne!), filozoficznie twierdzi również „czy jeżeli jedna osoba oszukuje, to znaczy że wszyscy są oszustami”? – mówi „nie generalizujmy” – tylko rzetelnie wyjaśnijmy, bo współczesna nauka przemilcza lub szerokim łukiem omija tematy trudne do zbadania.

Moja ocena 5/6

Książkę można kupić tu (na stronie jest też spis treści do wglądu oraz fragment książki):

Akasha - Przesąd? Zjawiska paranormalne ...




Za możliwość zrecenzowania dziękuję wydawnictwu







wtorek, 21 maja 2013

Wiara czy nauka – niepewność kontra pewność



czy możemy być czegokolwiek pewni na 100%?



Mówi się, że jedyna pewna rzecz na świecie - to zmiana 

 Gaian Tarot - Koło Fortuny


mówi się też: mors certa, hora incerta














jak to jest z wiarą? czy trzeba dotknąć by uwierzyć?





Wiedza, która wciąż jest gromadzona - uczy pokory.. bo im więcej się poznaje, tym bardziej człowiek sobie uświadamia, jak mało wie ... im więcej wiemy – tym więcej stawiamy pytań... 

bo każda odpowiedź - rodzi następne pytania..



Czy ludziom odpowiada księżycowa niepewność, lawirowanie, szukanie po omacku? 

– nie sądzę, ale jest to ważna część życia człowieka – odkrywanie tego, co nieodkryte, poznawanie tego - co wydawało się niepoznawalne.

Księżyc pyta nas: czy na pewno wszystko jest takie, jak Ci się wydaje? czy na pewno trafnie oceniasz sytuację? czy widzisz wszystkie aspekty danej sprawy? Czy pokazujesz światu swoją prawdziwą twarz i swoje myśli? Czego tak naprawdę się obawiasz? 
Czego tak naprawdę pragniesz? 

Myślisz jedno, ale prawda może okazać się zupełnie inna... 

Jesteś na to gotowy? czy wolisz trwać w tej iluzji?





Karta wygląda ponuro, jest ciemna i mroczna, tajemnicza i nieodgadniona, 
na niektórych taliach jest pokazany świat jak z postapokaliptycznej krainy.



Tę kartę nazywam Xżyc – w rozkładach bardzo często mówi: „bardzo możliwe, 
że nie poznasz prawdy, ale poprzez tę sytuację czy znajomość z daną osobą, 
możesz odkryć cząstkę siebie” 


Dla mnie karta księżyc, wskazuje na proces wewnętrzny i przemianę, jaka zachodzi w nas .. bardzo powolny proces
(na niektórych taliach - kobieta ciężarna), dla mnie to metafora, ciąża oznacza przemianę wewnętrzną, "poruszenie" w nas  .. wszak ciąża to symbol czegoś nowego, nieznanego, coś co dopiero „dojrzewa” i wkracza do naszego życia.. tak naprawdę nie wiadomo, czy kiedykolwiek ujrzy światło dzienne.. odważymy się?  Wydamy na świat nasze myśli, pragnienia? Czy na zawsze pozostaniemy w świecie złudzeń ..



Karta księżyca, związana jest z żywiołem wody, jej numer to 18


1+8 daje 9 zaś 9+9 to 18


9 to cyfra dojrzałości, tyle miesięcy przebywa płód w łonie matki


Pustelnik ma numer 9


Crystal Tarot - Eremita




Pustelnik to poszukiwacz, poszukiwacz wiedzy i mądrości .. on nie stoi w miejscu (jest przedstawiony w ruchu), jest roztropny, często przedstawiony jest na pustyni – a to odległe i ustronne miejsce, być może poszedł tam by „się sprawdzić”, być może nie zajmują go sprawy materialne, przyziemne.. 

on poszukuje mądrości w sobie .. poza zgiełkiem tego świata



Dla mnie Pustelnik mówi: jeżeli szukasz – znajdziesz, choć nie zawsze znajdziesz to, czego się spodziewasz/czego szukasz ...po drodze, możesz odkryć wiele innych tajemnic..


Jeżeli czegoś nie wiemy, nie znamy – nie oznacza to, że tego nie ma.. Pustelnik to wie, to stara dusza, on nie narzuca swej prawdy innym (Kapłan), nie czerpie też wiedzy tylko z „suchego tekstu”, z ksiąg .. on idzie dalej, praktykuje, doświadcza, 
mówi nam: żyj w zgodzie z sobą, ale też daj żyć innym ..



W numerologii numer 9 to bezinteresowność, współczucie, to duża tolerancja dla ludzkich poczynań i poglądów, dla 9tek wszelkie ramy są "za ciasne", nie mogą być ograniczone, bo tracą wtedy oddech lub uciekają, 9tki potrzebują "własnej/osobistej przestrzeni" jak powietrza.


18 zaś, to bardzo wrażliwa dusza, może być niestabilna emocjonalnie, podatna na wpływy, ale nie brakuje jej 6 zmysłu, intuicji, ma nieograniczoną wyobraźnię. 
Tak jak odnajduje się w świecie marzeń, podświadomości, snów, wizji – tak czasem, ciężko jej żyć w realiach tego świata, trudno jej się dostosować, bo tak naprawdę świat, to niezbyt przyjazne miejsce dla człowieka wrażliwego czy nadwrażliwego .. gdzie czasem dosłownie -  "człowiek człowiekowi wilkiem", to często „rybie” charaktery – wydają się być "dziwne"
numerologicznie, to może być konflikt między własnym ja, świadomością , duchem (1) a materią (8)


Lekcja dla 18: nauczyć się asertywności i odwagi, werbalizowania myśli, ale nie kąsania słowami – jak drapieżny wilk, tylko przyjaznych słów,  trwałych przyjaźni (pies), 
18 musi się nauczyć  jak żyć wśród ludzi i nie zatracić siebie/nie zwariować



ten post też jest księżycowy - nie odpowiada na pytania -  tylko je mnoży.. 

Pozdrawiam Czytelników

poniedziałek, 13 maja 2013

Już niedługo na blogu - moje recenzje :)

Bardzo miło mi poinformować, że rozpoczęłam współpracę z Wydawnictwami:








oraz


Być może już za tydzień lub dwa, pojawi się pierwsza recenzja :)

Nie wiem czy to będzie współpraca jednorazowa czy też potrwa dłużej,
ale bardzo dziękuję za szansę :)

A Was zapraszam do czytania moich wywodów...

środa, 1 maja 2013

Lanius collurio/Dzierzba, Tarnina i Eris - 5 Mieczy

 źródło zdjęcia

Dzierzba Gąsiorek - mały i niepozorny ptaszek, wygląda trochę jak bandyta (czarna opaska na oczach) i coś z bandyty w sobie ma..

Ptak ten, po upolowaniu ofiary, "nadziewa" swoje zdobycze niczym Vlad Palownik ... 




(ilustracja książki dla dzieci)


Ofiara (np. mysz polna), nabijana jest na kolce, ciernie, druty kolczaste czy ostro zakończone gałęzie krzaków i jest powoi zjadana..

Dzierzba i jej zwyczaje

Ulubione miejsca zamieszkania: tarnina/blackthorn.
 
A jak tarnina to kolce, cierpkie/gorzkie owoce, trucizna zawarta w pestkach. Bogata symbolika w wierzeniach celtyckich, słowiańskich. Kwiat ma 5 płatków - taki jest numer karty.

Poniżej zdjęcia z domowej biblioteczki:

"Celtyckie Znaki Wróżby i Wyrocznie"


strona z książki "Wyrocznia Celtycka"



Miejsca jakie karta pokazała:

- miejsca potencjalnie niebezpieczne
- słupy wysokiego napięcia i miejsca "pod napięciem" związane z prądem, elektrycznością, gniazdka
- czarne punkty na drogach

Karta kojarzy się z Eris - boginią walki, niezgody, rywalizacji (tu wspaniale opisana)
U Gravesa- siostra bliźniaczka Aresa, symbol kłótni bliźniaczej, "rozpuszczała plotki i zaszczepiała zazdrość".

W Rzymie - Discordia - jej imię oznacza: sprzeciw, bunt, bezprawie. Jest wojownicza i okrutna a jej włosy nasączone są krwią. (Wergiliusz)


A tu nieco o ATE, córce Eris Klik 

Ptaki, to niezwykle ciekawe stworzenia a jak przyjrzeć się im uważniej i o nich poczytać, 
to każdy gatunek jest inny, ma swoją symbolikę :)

Karty i Ptaki - moje ćwiczenia:


Wróbelki - pokazała karta 3 Kielichy

Słowik - 3 Buław
Kruk - Cesarz
Orzeł - Słońce  
Królowa Kielichów - Dzięcioł