piątek, 25 lutego 2011

Blokada - rozkład



Kiedy jesteśmy"zablokowani".. czujemy, że coś "nie gra", trzyma nas w miejscu..nie możemy iść dalej.. wciąż się zadręczmy i powracamy do problemu:

1. Teraz jestem tu/moja sytuacja
2. Co mnie tu trzyma (główny powód)
3. Jak mogę się ruszyć dalej/rada dla mnie
4. Co lub kto mi w tym pomoże
5. Na to mam nadzieję (w głębi serca)
6. Wynik 


(by Senna Wiedźma)

wtorek, 22 lutego 2011

My kobiety my kobiety .. :P

Bardzo kobiecy rozkład :)

Jaką jestem kobietą w swoich oczach
Tak mnie postrzegają inni
To moja prawdziwa natura
Taka jestem kiedy kocham/w miłości
Taką jestem przyjaciółką
Taka jestem w pracy/szkole/na uczelni (coś w stylu: tak wypełniam obowiązki i się realizuję "zawodowo")
Taka jestem, gdy chcę coś postawić na swoim
Taka jestem w seksie
Moja największa zaleta
Moja największa wada
Do tego dążę
To osiągnę
Taka będę w przyszłości


(by Senna Wiedźma)

sobota, 19 lutego 2011

Karta Świat symbolicznie

Initiatory Golden Dawn

Na karcie najczęściej jest naga kobieta, która unosi się  nad ziemią, w kręgu, w obydwu dłoniach trzyma laskę.. W czterech rogach symbole: człowieka, orła, byka i lwa (symbolicznie 4 ewangeliści).
Inna interpretacja - astrologiczna, mówi o cherubinach, związanych z czterema tzw. znakami stałymi w astrologii:
- Lew (znak stały żywiołu ognia),
- Orzeł - Skorpion (znak stały żywiołu wody, który niegdyś symbolizowany był przez orła, ponieważ człowiek-skorpion podobnie do orła może wznieść się na wyżyny ducha),
- Człowiek - Wodnik (znak stały żywiołu powietrza)
- i Byk (znak stały żywiołu ziemi).

Lew, Skorpion, Wodnik i Byk to mistrzowie w swoich żywiołach zodiakalnych.
Postacie na karcie symbolizują jedność 4 żywiołów + siłę ducha.

Symbolikę związana z cherubinami widać też w wyobrażeniach tajemniczych sfinksów: lwie łapy, skrzydła ptaka, twarz człowieka i tułów byka.

Z Wikipedii: Cherubiny to potężne nadprzyrodzone istoty, stojące bardzo wysoko w hierarchii bytów, znajdujące się często w bezpośredniej bliskości Boga. Biblia, która wzmiankuje o cherubach około 100 razy, przedstawia je zazwyczaj jako ogromne, hybrydowate istoty o orlich skrzydłach, ludzkich twarzach i tułowiu na poły lwa, na poły wołu. Cherubiny to strażnicy gwiazd stałych, niebiańscy kronikarze i dawcy wiedzy. Mają pełnię wiedzy, pełnię mądrości i poznania.
Prorok Ezechiel w swej wizji Bożego Tronu ujrzał w jego pobliżu cztery cheruby. Każdy z nich miał po dwie pary skrzydeł: "Gdy szły, słyszałem poszum ich skrzydeł jak szum wielu wód, jak głos Wszechmogącego, odgłos ogłuszający jak zgiełk obozu żołnierskiego. Ich całe ciało – plecy, ręce, skrzydła, u wszystkich wypełnione były oczami."
Według niektórych teologów, cheruby zarządzają światem materialnym. Pismo Święte dodaje, że cheruby pełniły także funkcje strażników ogrodu w Edenie, gdzie strzegły drzewa życia – po wygnaniu stamtąd pary pierwszych ludzi. Znajduje to pewną analogię w ogromnych posągach skrzydlatych wołów o ludzkich twarzach, strzegących wejść świątyń i pałaców w Mezopotamii.


Znaki stałe, w których pozycja Słońca ustala zapoczątkowaną porę roku, charakteryzuje wytrwałość, cierpliwość i pewna niechęć do zmian.


Sacred Rose Tarot

sobota, 12 lutego 2011

Wildwood Tarot

Talia dla znawców mitologii Celtyckiej, druidyzmu, na kartach lasy, boginie, bogowie.. zwierzęta.. teraz można zobaczyć zaledwie kilka kart, całość ma być wydana w czerwcu tego roku. Ilustratorem jest Will Worthington (niektórzy mogą kojarzyć, zilustrował talię Talia Druid Craft).

Jak patrzę na ilustracje, to mam wrażenie, że przenoszę się w zupełnie inny świat, gęste lasy, drewniane posągi, tajemnicze zwierzęta.. to mądrość naszych praprzodków... tajemnice, magia natury..

Kapłanka mnie zwaliła z nóg, bardzo mi pasuje wizja tej karty.. kobieta z kapturem na głowie, płaszcz sowy okrywa ramiona (mądrość).. zamknięte oczy sugerują skupianie się na swoim wnętrzu, to co widzi jej nie rozprasza, ona bardziej czuje "pod skórą", wie intuicyjnie.. stoi obok wielkiego zielonego drzewa.. czerpie mądrość z "korzeni" z głębi ziemi.. wsłuchuje się w naturę..

Cała Talia Tutaj :)


Wildwood Tarot
Kapłanka


Umiarkowanie

6 Mieczy

Głupiec

2 Miecze


piątek, 11 lutego 2011

9 Mieczy

 Bolesna karta.. w przeciwieństwie do 3 Mieczy, gdzie cierpienie przychodzi z zewnątrz, w 9 Mieczy to nasze wewnętrzne zmagania, niespokojne myśli, które krążą w kółko i powracają wciąż i wciąż.. Wyrzuty sumienia: czy zrobiłam wszystko jak trzeba? czy zrobiłam dość? Ta karta, to czysta udręka.. bezsenne noce.. czasem pokazuje chwilowe kłopoty, które uderzają w nas niespodziewanie i spędzają nam sen z powiek..Czasem chcemy cofnąć czas, ktoś nie może sobie czegoś wybaczyć..to tez stres (np. ciężkie dni w domu, pracy) albo obawy...

Karta  najczęściej przedstawia kobietę która siedzi na łóżku w środku nocy, twarz zasłania dłońmi ..u Waita kołdra jest w szachownicę, może to mówić o obraniu złej strategii.. coś poszło nie tak - teraz zbieramy plony.. zaś nad głową wiszą złowróżebne miecze.. skierowane są w bok (w dól może było by za bardzo dramatyczne, z mieczem Damoklesa by się kojarzyło)

Uwaga! Karta mi często pokazuje znajomość internetową (gadanie po nocach), albo ogólnie noc nieprzespaną - czytaj Impreza

Symbole:

łóżko - kojarzy się z intymnością, samotnością, nocą i snem.. fantazją.. nasza świadomość jest uśpiona.

noc - to właśnie wtedy pojawiają się niespokojne myśli, wszystko wyolbrzymiamy.. symbol zagrożenia, niepewności, zmagań wewnętrznych.

zasłonięte oczy - ktoś nie chce dostrzec rzeczywistości, zamyka się w swoim umyśle, w swoim świecie.. zadręcza się wciąż


po jakimś czasie myśli "w tej karcie" mogą się przerodzić w bardziej logiczne np. człowiek żałuje że aż tak się zaangażował  w ten związek/przyjaźń i że ta druga osoba wyrwała z nas to, co najcenniejsze, niczym wampir energetyczny – to poczucie wykorzystania.. jak mogłam się tak dać oszukać
 

Druid Craft Tarot

środa, 9 lutego 2011

Tarot dla Początkujących ;P


Po pierwsze: zakup talii.
Ma być Wasza i tylko przez Was wybrana, inni niech sobie mówią co chcą.. talia ma do Was przemawiać, to Wy będziecie z niej odczytywać przyszłość..

Po drugie: obejrzyjcie cała talię! Czasem w necie jest tylko 6-10 kart do obejrzenia.. reszta może nas zaskoczyć. Należy w miarę możliwości zobaczyć wszystkie, najlepiej "na żywo".. ale często w sklepie nie chcą talii "rozpakować", więc z tym może być problem.. no chyba, że mamy "zaprzyjaźniony" sklepik ;)

Po trzecie: jak już talia dotrze, dajcie sobie czas.. nie skaczcie na głęboką wodę z gigantycznymi rozkładami kart. To czas na medytację. Mam tu na myśli zwykłą refleksję, szczegóły na karcie które Wam się rzucają w oczy, symbole, postawę ciała, rośliny, zwierzęta i... ogólne wrażenie, wymyślajcie własne historie do kart.. ;) Popuśćcie wodzę fantazji.. ja sobie ze słownika symboli lubię korzystać ;)

Po czwarte: notujcie, koniecznie zaopatrzcie się w zeszyt albo i dwa od razu i od razu przelewajcie na papier.. wszystko, każdą najmniejszą myśl.. nawet jak Wam się wydaje dziwna..może być prowadzenie bloga oczywiście ;P
Jest 78 kart, zaczynamy od Głupca.. albo co dzień losujemy kartę i medytujemy.. w tej drugiej opcji jest szansa, że karta się powtórzy (ale to może być znak dla nas by bacznie się jej przyjrzeć). Dobrym sposobem, jest "wchodzenie" w kartę tarota, jak do magicznej krainy, ewentualnie "wchodzenie" w postać na karcie. Zapisujecie swoje odczucia sensoryczne (smak, zapach, dotyk wiatru a może ciepło, dźwięki, może muzyka? itp.)

Po piąte: To, co zanotowaliście porównajcie ze znaczeniem ogólnoprzyjętym.. podkreślcie markerem to, co Wam się zgadza..

Po szóste: rozkładajcie karty.. niech każda karta ma swoje miejsce i znaczenie, tak jest łatwiej..  i ćwiczcie do woli!

Po siódme: poszerzajcie swą wiedzę, czytajcie ksiażki fora, blogi.. Co do literatury/konkretnych książek.. to ja nie poradzę, mam ponad 20 książek i w każdej jest coś sensownego, jak i coś z czym się kompletnie nie zgadzam.. nie trafiłam jeszcze na Podręcznik ideał, pewnie przez to, że karty do każdego "gadają" nieco inaczej..


Powodzenia :)))))))))))))))))))



3 miecze Lisa Hunt - Dziewczynka z zapałkami

Któż z nas nie zna tej przejmującej baśni Andersena.. o dziewczynce której nikt nie zauważył, aż zamarła pod czyimś oknem.. do tej pory mam dreszcz, jak czytam tę baśń. Jako dziecko, bardzo ją przeżyłam i wciąż mnie zastanawiało, jak ci ludzie mogli być tak obojętni i jak to się stało że nie zwrócili uwagi, na małe zziębnięte dziecko.. aż łza się w oku kręci..

Może podobnie myślała Lisa Hunt, autorka talii: Talia do obejrzenia TU
3 Miecze to karta specyficzna.. często jak na kartę dnia wypada to łzy z oczu wyciska, śnieg na karcie świetnie pasuje do zimna, przejmującego do szpiku kości.. wstrząs, i szlochanie.. karta strasznych słów które ranią, wielkiej goryczy, rozżalenia..

To karta, która może mówić o ogromnym bólu i rozczarowaniu, stracie.. cierpieniu ponad siły, serce płacze.. to karta samotności w świecie .. co jest baaardzo smutne, mieszkamy na tak zaludnionej planecie i co z tego? Kiedy człowiek człowiekowi wilkiem.

Obojętność jest na świecie, była i będzie, co jest przerażające. Kiedyś zapytałam karty o swoją zaletę i wypadła ta karta - głowiłam się i troiłam i nie mogłam nic wymyślić a potem przyszło olśnienie, to karta pocieszania (słowem), wspierania, akceptacji, karta wypada mi na zawód psychologa, terapeuty, kogoś kto wysłucha, pomoże w potrzebie, doda otuchy, nie opuści w złych chwilach, doda sil, nadziei (jak babcia na karcie)

Na karcie u Lisy jest dziewczynka, siedzi w cieniutkich ubrankach na śniegu, za nią 3 wbite miecze (wyglądają jak grób).. ta karta mówi o wielkim smutku i trudnościach, ale też o fantazjowaniu (wiemy że dziewczynka do ostatniej chwili miała głowę pełną marzeń.. czasem karta wypada mi na zazdrość, czyli coś co jest w naszej głowie tylko, nie ma odbicia w rzeczywistości) i nigdy nie gasnącej nadziei (coś w stylu: fakt, życie znów dało mi w kość , ale otrząsnę się i będę żyć dalej, bo trzeba jakoś żyć dalej).. Mam wrażenie że ta karta zawiera przesłanie: nie można kontrolować tego co nas spotyka, ale możemy kontrolować naszą reakcję ;)
Trudne, ale możliwe.. sama karta sprawia wrażenie pozytywnej bo do dziewczynki zbliża się babcia, by ją "wyzwolić".. można powiedzieć, że symbolicznie jakaś część "niej" umiera.. po to, by narodziło się coś innego - inna myśl (miecze to myśli, umysł)

Kiedy pytamy o radę i wyciągamy tę kartę pozostaje nam tylko wybaczyć, pogodzić się z czymś, przyjąć do świadomości i nauczyć się z tym żyć (najczęściej to jakaś smutna i bolesna prawda).
Jak powiedział Parandowski "Do najpiękniejszych cnót człowieka należy zdolność przebaczania. Zemsta niszczy zarówno wroga, jak i nas samych, nas samych o tyle groźniej, że pustoszy naszą duszę, gdy wrogowi możemy odpłacić tylko szkodą cielesną. Przebaczenie nas pomnaża".

Aleister Crowley zatytułował tę kartę Troska - bo kiedy działają energie tej karty, jedni są zatroskani tym, czy uda im się wprowadzić swoje plany w życie - a drudzy troszczą się o to, by nie znaleźć się po stronie przegranych.

U Starowieyskiej to karta pomyłek i błędów:
"Liczba Trzy, która symbolizuje płodność, w przypadku Mieczy oznacza nagromadzenie pomyłek i błędów, mogących zaburzyć równowagę duchową albo psychiczną. Jest to karta nieprzychylna, która źle wróży sprawom serca - zarówno przyjaźni, jak i miłości. Karta ta zapowiada gwałtowną niechęć, odrazę albo co najmniej niezgodność charakterów i ogólne trudności w kontaktach z ludźmi. Wróży rozwód, zerwanie zobowiązań, nieporozumienia między wspólnikami i współmałżonkami.
Wskazuje na konfliktowy charakter, pesymizm, nietowarzyskość."

Bardzo mi pasuje ten opis do karty, ból serca, kierowanie się rozsądkiem, decyzje wbrew sercu lub niezgoda pomiędzy sercem a rozumem, rzeczywistość okazuje się być dużo gorsza niż przypuszczaliśmy.




As Mieczy - symbolika

Miecz - broń, atrybut bogów, rycerzy, władców.. najstarsza broń obosieczna..ma kształt krzyża. Miecz to atrybut sprawiedliwości,oznacza mądrość, siłę, prawo i porządek, zachowanie ładu poprzez działanie.

W dziejach ludzkości miał różne znaczenie:
-Miecz - siła, męskość, płodność i śmierć, którą przynosi; atrybut boga wojny, Aresa. Kształt falliczny miecza wiąże go z siłą zapładniającą, dlatego oznacza on męską linię rodu, po ojcu potomstwo męskie, mężczyzn, w przeciwieństwie do kądzieli (kobiecego atrybutu ciągłości życia) oznaczającej linię żeńską, po matce.
-Miecz - emblemat bohatera słonecznego; podobnie jak maczuga, wyobraża moc promieni słońca przeciwstawioną sieci gwiezdnego nieba, jest bronią używaną, po-dobnie jak włócznia, przeciw potworom pustoszącym kraj, smokom, hydrom, lwom, bykom, dzikom, przeciw widmom osób zmarłych.
-Miecz - narzędzie gniewu bożego, kary bożej, błyskawicy i pioruna.
-Miecz ognisty - atrybut sprawiedliwości, kary. Boga, archanioła, promienia słonecznego; żarliwości, ognia wiary.
-Miecz - jako Słowo: „Synowie judzcy (...)  język ich to miecz ostry" (Psalm 56 5), „Usta moje jako miecz" (Izajasz 49,2), „Słowo boże ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny" (List do Żydów 4,12).
-Miecz - wojna. Chwycić za miecz — wystąpić zbrojnie. „Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie"
-Miecz - walka, gniew, gwałt, niebezpieczeństwo, krucjata.
-2 Miecze skrzyżowane - zmierzyć się z kimś (lub czymś, 2 miecze "bić się z myślami", rozpocząć walkę, współzawodnictwo.
-Miecz obosieczny, mający ostrza z obu stron brzeszczota — ostrość, dwuznaczność, można zranić kogoś ale i siebie..
-Miecz - powstrzymywanie przed czymś.. np położony w łóżku między dwojgiem, obrona czci
-Miecz - groźba wisząca nad człowiekiem: miecz Damoklesa (symbol gróźb)
-Miecz - proste rozwiązanie zawiłego problemu, oddzielenie złego od dobrego, sprawiedliwość, rozstrzygnięcie, osiągnięcie celu; np. rozcięcie mieczem węzła gordyjskiego (baardzo często mi tak wypada.. w asie i w Królowej Mieczy, tez 6 mieczy, szybkie rozprawienie się z zawiłym problemem)
-Miecz obnażony, jak czysta myśl..„Postawmy myśli serdeczne nad nami i pieśń... z otwartą myślą jak miecz goły" (Król-Duch, Odmiana 165/8, V, 19—20 Słowackiego).

Co jeszcze jest na karcie:

Korona- symbol królów (kogoś na stanowisku), pozornie ktoś jest "wyższy" jak nosi koronę.. musi sobie "zasłużyć" na koronę. Symbolizuje rozsądek, ukoronowanie - zwieńczenie czegoś.. bardzo często karta pokazuje decyzję...

Palma - symbolizuje Słońce, światło, naturę boską, aniołów, męczeństwo, duszę, wzniosłość, proroctwo, nadzieję; sprawiedliwość, zasługi; królewskość. pierwszeństwo, zwycięstwo, triumf, sukces, dostojeństwo; zdecydowanie, stanowczość. Uważana za święte drzewo.. Wierzono kiedyś, że palma wzrasta szybciej, im mocniej jest obciążona..

Akacja - symbol nieśmiertelności i dążenia ku światłu, prawdzie. Coś w nas musi umrzeć, by coś mogło się narodzić.

Chmury - to znak niewiedzy wcześniejszej, myśl się krystalizuje i przebija przez chmury..






poniedziałek, 7 lutego 2011

Tarot - refleksyjnie

           OSHO ZEN TAROT
Ostatnio wpadłam na pomysł, by troszkę pomedytować nad każdą z kart z osobna.. tzn. w wolnej chwili zastanowić się nad znaczeniem..Zapytać siebie, co ja tak naprawdę o tym myślę..

Zaczynam od karty na tydzień: Kochankowie
Karta reprezentuje związki, nie tylko damsko-męskie, ale także matka-dziecko, dwie przyjaciółki, ja i szef.. generalnie relacje między dwojgiem..
w szerokim znaczeniu też, np podpisanie umowy...
Karta mówi także o komunikacji, porozumieniu, o wyborach i to często bardzo trudnych.. mamy dwie opcje do wyboru, często diametralnie rożne.. np iść w danym kierunku czy w zupełnie przeciwnym.. wchodzić w coś lub nie..



Jak to wygląda w OSHO:
"Należy zwrócić uwagę na te trzy rzeczy: najniższą miłością jest seks, miłość fizyczna, zaś najwyższym wysubtelnieniem miłości jest współczucie. Seks jest poniżej miłości, współczucie jest ponad miłością;
miłość znajduje się dokładnie pośrodku. Bardzo niewiele osób wie, czym jest miłość. 99 procent ludzi myśli, niestety, że to seksualność jest miłością, a tak nie jest. Seksualność jest bardzo zwierzęca; może stać się miłością, ale nią nie jest, ma tylko taką możliwość... Gdy staniesz się uważny i czujny, oddasz się medytacji, zdołasz przemienić seks w miłość. A gdy twoja medytacja stanie się totalna i absolutna, miłość można będzie przemienić we współczucie. Seks jest nasieniem, miłość to kwiat, a współczucie to aromat. Budda zdefiniował współczucie jako „miłość plus medytacja". Gdy twoja miłość nie jest jedynie pożądaniem, samą potrzebą, gdy twoja miłość jest dzieleniem się, nie jest żebracza, lecz przypomina miłość władcy, nie prosi o nic w zamian, lecz jest gotowa dawać, dawać dla czystej przyjemności dawania - dodaj do niej medytację, a uwolni się czysty aromat. To jest właśnie współczucie, ono jest zjawiskiem najwyższym. 
Komentarz do karty
To, co nazywamy miłością, to w rzeczywistości szereg zależności, od ziemi po niebo. Najbardziej ziemski poziom miłości to przyciąganie seksualne. Wielu na tym poprzestaje,gdyż nasza seksualność obciążona jest wieloma oczekiwaniami i stłumieniami. Największy „problem" z miłością seksualną to to, że nie trwa ona wiecznie. Gdy to zaakceptujemy, możemy cieszyć się nią naprawdę: witać, gdy przychodzi, i żegnać z wdzięcznością, gdy odchodzi. W miarę dojrzewania doznajemy miłości poza seksualnością - oddającej cześć indywidualności drugiego człowieka. Zrozumiemy, że często partner jest zwierciadłem ukazującym niedostrzegane aspekty głębszych pokładów naszej jaźni i pomagającym nam stać się całością. Taka miłość oparta jest na wolności, nie oczekiwaniach i potrzebach. Jej skrzydła wznoszą nas coraz wyżej ku miłości uniwersalnej wszystkiego doznającej jako jedności."


Pytania do przemyślenia na ten tydzień:
Czy darzę osoby mi bliskie zaufaniem?
Co myślę na temat moich relacji? (mąż, dzieci, rodzice, przyjaciele)
Jak mogę poprawić komunikację w tych "relacjach"?
Czy mam szczerze mówić co myślę? Czy też to,  co bolesne, zatrzymać dla siebie?
Jaki błąd popełniłam?
Czy jestem wierną przyjaciółką/partnerką?
Komu mogę zaufać?
Czy mogę zaufać sobie?