piątek, 29 października 2010

4 Kielichy


co mi pokazała karta:

- ktoś ma czegoś dość, czuje przesyt
- bierność, rutyna
- praca monotonna, powtarzalna, schematyczna
- nic się nie dzieje, typowa szara codzienność
- jak na kartę "rodziny" mi wypada mówi o poczuciu bezpieczeństwa, stabilności, szczególnie w emocjach
- ciało - czegoś "za dużo", większe piersi, biodra, pupa, całe ciało
- zniechęcenie, apatia, taki mały dołek

- pokazuje mi kaca i wymioty ;) kiedyś mi pokazało, że poleje się krew.. z paluszka u córci
- pokazuje mi że człowiek nic nie robi.. ani dla siebie, ani dla innych, tylko siedzi przed telewidzem i wegetuje

- to nasycenie każdego rodzaju (włącznie z pełnym brzuchem)

- zatopienie w myślach na tyle poważne, że nic innego nas nie interesuje, skupienie też..
 (na mojej karcie ładnie widać), mężczyzna dokładnie odmierza, jest pochłonięty tym co robi

- czysty egoizm, człowiek widzi tylko siebie i swoje rozterki, resztę spycha na dalszy plan.. obojętność w stosunku do innych

- to "kiszenie się" we własnym towarzystwie.. emocje nie mają ujścia..
- osoba do której nic nie dociera, mówi jej się coś tysiąc x i jak "groch o ścianę", zero pozytywnych rezultatów

- bardzo często niedostrzeganie szansy, czegoś co mamy pod nosem (nie widzimy tego) 


- medytacja, zagłębianie się w siebie.... żeby nie była tak negatywna ta karta ;)

7 komentarzy:

  1. No właśnie mi się tak objawia, smutna, albo nijaka po prostu.. tak był bardziej określiła..

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ta karta oznacza czasem rozmowę od serca, wsparcie. Uzupełnianie płynów, pragnienie, niedosyt (dosłownie i w przenośni).
    Romulus

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za podzielenie się wiedzą :) a wiesz tak sobie myślę, u mnie też czasem pojawia się jako "ręka, która ofiaruje pomoc"

    OdpowiedzUsuń
  4. A może to ta karta mówi, że trzeba wyciągnąć rękę do zgody i być ponad przykrości, które ktoś nam zadał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.. ta karta może tak mówić.. w tej karcie "ktoś czegoś nie chce", dąsa się, odrzuca coś.. lub nie chce czegoś zobaczyć.. albo udaje że nie widzi lub naprawdę nie widzi .. zależy od rozkładu ;) ... ale bardzo dobre spostrzeżenie.. bardzo dizekuję :)

      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  5. odpoczynek...
    a jak postępować? masz swoje marzenia? czas je zacząć realizować. Pomału - ale zacząć nawet inaczej myśleć.
    Przecież Świat należy tylko do ciebie.
    To jest tylko twoje życie!
    ile z niego wyciśniesz - tyle dostaniesz.

    OdpowiedzUsuń