poniedziałek, 18 października 2010

10 Mieczy

Ta karta, bardzo często pokazuje mi szczerą i bolesną rozmowę.. Trudną, ale wyjaśniającą Coś.. ktoś może z siebie wyrzucić co go boli i trochę też "wyżyć się" na rozmówcy..Karta Ani (78 Doors) fajnie to pokazuje, mężczyzna jest u lekarza, który wbija mu te szpile i pewnie boli :/ bo minę ma nieciekawą.. ale to, co się z nim dzieje, dzieje się nie bez powodu.. co więcej ta "terapia szokowa", prawdopodobnie zadziała i pomoże.... 

Rozmowa, którą ta karta mi pokazuje, działa na zasadzie Katharsis - oczyszczenia i w rezultacie, leczy nas (podobnie jak akupunktura)....wychodzi nam na dobre.






Na drugiej karcie ( Spirit World) też fajnie jest to przedstawione, ciało martwe a dusza się uwolniła..

Ta karta pokazuje mi również bunt przeciwko całemu światu.
Moja karta (też lubię) pokazuje że mężczyzna (bardzo możliwe, że Samson) jest już u kresu wytrzymałości, miota się, jest sfrustrowany, cały świat jest przeciwko niemu, ma olbrzymie poczucie krzywdy.. by odreagować, wyżywa się, niszczy wszystko co ma pod ręką..wkłada w to całą swą siłę.. i to daje mu ukojenie, przynajmniej na ten moment, napięcie jest rozładowane..najgorsze jest to, że jest to działanie nieracjonalne, nieprzemyślane, często agresywne..
Jest straszliwie osamotniony, nie ma nikogo, poprzez swoje działanie iluzorycznie uwalnia się od bólu.. bo on powróci. Pozostaje albo wziąć się w garść i się podnieść albo totalnie się załamać..


Pokazuje mi również "dołek", przygnębienie, tylko siąść i płakać..przytłoczenie myślami, cierpienie i to ogromne. psychiczne i fizyczne, ból egzystencjalny..

6 komentarzy:

  1. Ogólnie dziesiątki kojarzą się z typowo uraniczną energią. W Mieczach to sygnifikacja aspektów Urana ze Słońcem, lub Jowiszem.
    W powyższych przypadkach zgadza się dobrze znaczenie tej karty. Często pokazuje ona też nowe technologie oraz wiedzę, która jest ponadczasowa. Czasem to także przewartościowanie poglądów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe jest to co piszesz.. ostatnio zastanawia mnie związek tarota i planet.. astrologii

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham ten blog
    Zaglądam tu .. hmm .. dziesiątki razy dziennie .. Wielki dar w Tobie , Olu .. Wspaniałe spostrzeżenia !!
    Dziękuję !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi dziesiątka mieczy przepowiedziała koszmarne przejścia. Na dodatek wystąpiła w rozkładzie obok kart Wieża i Śmierć. Z perspektywy czasu idealnie - wbijanie noża w plecy przez dyrekcję (10 osób), odwracanie kota ogonem, mobbing o wyjątkowym nasileniu i wraz za tym utrata zdrowia - mega depresja przy której pewnego dnia nie można się było podnieść z łóżka i skończyło się na gwałtownym odejściu z pracy, oczywiście pracodawca trząsł gaciami - zwłaszcza mężczyzna i kobieta - jak na karcie Wieża.
    W rozkładzie na czas następujący po zdarzeniach pojawiła się znowu karta 4 mieczy, 9 mieczy, 3 mieczy Śmierć. Osoba z mega depresją została miała silne stany lękowe i koszmary senne. 3 mieczy oznaczało kłopoty kardiologiczne przez silne stresy (stan przedzawałowy). Karta Śmierć nie oznaczała na szczęście śmierci fizycznej, ale śmierć tego co było i odrodzenie się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam,
    zrobiłam rozkłąd ogólny na różne sfery życia na pół roku. po jednej karcie na każdą sferę. w pracy wyszły mi 10 mieczy. mam dostać wypowiedzenie (jestem po nieoficjalnej rozmowie). jak się wydarzy oficjalnie dam znać. bo pasuje. praca jest stabilna, od wielu lat ta sama. pierwsza myśl obudziła przerażenie, myśli "jak sobie poradzę?", całe moje zawodowe życie było na umowie o prace. więc niby stabilnie. ale moja dusza poczuła ulgę. będe musiała wyjść poza ramy, poza mobbing, nudną, jednostajną pracę i znaleźć coś nowego. ale ból był, teraz się trochę oswajam. czyli tak, jak jest napisane: najpierw śmierć 10 sztyletów wbitych w serce, potem ulga. nadchodzi nowe i nie mam wyjścia, czas na ogromne zmiany.
    świetny blog, Pani Olu. super opisy i interpretacje. nie wszystkie się u mnie zgadzają, jetem początkująca. ale bardzo ciekawie się czyta, mądre spostrzeżenia :)

    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. karta może i nie wygląda zbyt ciekawie i na początku budziła mój lęk ale teraz juz go nie ma. u mnie po prostu kończy się etap napięć i oczekiwania, to takie uwolnienie od jakiejś sytuacji i jak dla mnie uwolnienie bezbolesne.

    OdpowiedzUsuń