środa, 1 września 2010

2 Buław i czemu lubię tę kartę ;)


2 Buław, tzw. blotka, niby nic a jednak.. karta, która w moich rozkładach zawsze podnosi mi ciśnienie, szczególnie jeżeli pytam o uczucia. Niby jeszcze nic się nie dzieje (w realu) między dwoma osobami a jednak w głowach już im coś świta. Pojawiają się myśli o drugiej osobie... ta karta to przyglądanie się, obserwacja, niekiedy dawanie sygnałów (na mojej karcie ładnie to widać, ona krzesa ogień i mówi "hej, tu jestem.. dla Ciebie wyszłam na szczyt, zobacz mnie) albo ich odbieranie... To karta romansu, który wisi w powietrzu.. ktoś jest jeszcze singlem i to bardzo atrakcyjnym dla płci przeciwnej. Karta mi pokazuje, że jest szansa na Coś.. ogień wisi w powietrzu.

Ta karta może pokazywać też, że wyczekujemy na jakiś znak od kogoś i kiedy go dostaniemy, to jesteśmy gotowi góry przenosić :) Dwójeczka buław, to karty rozdwojenia, pragnienia w głowie a w rzeczywistości szaro i pusto.. czegoś brak, ale jeszcze mały krok i będziemy na szczycie... trzeba się ciut postarać i wykrzesać z siebie inicjatywę... bo tego niestety brak w tej karcie..

Bardzo często pokazuje, że ktoś zainteresowany nami jest tuż tuż, na wyciągnięcie ręki. To jeszcze nic wielkiego, ale Jest i warto szansę wykorzystać.

Miejsce: sąsiedztwo, balkon (coś na wysokości), generalnie chodzi o granice.. miejsce gdzie są granice np zwykła bariera drzwi (praca, sąsiedztwo)

Osoba: zazwyczaj płci przeciwnej, bacznie nas obserwuje i jest zainteresowana, brak jej inicjatywy.. ktoś, kto jest naszemu sercu bliski, ale w pewnym sensie jest oddalony np ojciec co mieszka daleko, sąsiad który nam się podoba, brat którego zachowania nie rozumiemy  itp..

Dla mnie, ta karta to sygnał, że ktoś się nami interesuje i to mocno :) Złą stroną karty jest bierność, zarówno nasza jak i owej osoby..

Poniżej karty z innych talii:

3 komentarze:

  1. czy w takim razie 2 buław i za nią wieża może oznaczać przełamanie tej bierności i podchodów?

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedys zapytalam kart co mam zrobic ,jak sie zachowac wobec pewnej osoby.na koncu rozkladu wyjelam 2 bulaw.
    jakis czas bylam bierna,w koncu podjelam dzialania i ulga ogromna mnie ogarnela.intuicyjnie wiem,ze dobrze zrobilam ruszajac sie z miejsca,bo do tanca trzeba dwojga.i cokolwiek sie wydarzy,dalam znac,ze chce wznowic kontakt.

    OdpowiedzUsuń